Jednym z kuriozów rynku elektroniki użytkowej jest to, że choć Apple i Samsung są odwiecznymi rywalami, to jednak procesory do iPhonów od dawna produkował właśnie Samsung. Korporacji z jabłuszkiem w logo nie jest to za bardzo na rękę i planuje zlecić przynajmniej część produkcji najnowszych układów A8 (które trafią do iPhone'a 6) TSMC.
Jak podał dziennik Korea Economic Daily, TSMC wyprodukuje od 30 do 40% najnowszych SoC z serii A. Firma nie może wytworzyć większej ilości chipów ze względu na problemy z 20-nanometrowym procesem technologicznym, w związku z czym chcąc nie chcąc Apple musi w dalszym ciągu polegać w dużej mierze na Samsungu.
Współpraca obu rywali zaczęła się już przy produkcji pierwszej procesorów do generacji iPhone'a, czyli w 2007 roku. Wtedy firmy nie prowadziły jeszcze tak zajadłej wojny jak dziś, ale z czasem Apple zaczęło się rozglądać za innym podwykonawcą. Rozmowy z TSMC rozpoczęły się w tym roku i zaowocowały wdrożeniem próbnej, testowej produkcji. Teraz okazało się, że możliwości wytwórcze TSMC są zbyt niskie, stąd przynajmniej przez jakiś czas Samsung pozostanie głównym dostawcą procesorów mobilnych stosowanych w iPhone'ach.
Źródło: MacWorld





A to ciekawe…
Tzw. „wojna patentowa” między Apple a Samsungiem, wyniosła te firmy na sam szczyt, gdzie królują do teraz nieomal niepodzielnie.
Razem sprzedają około 90% smartfonów, ale zgarniają blisko 100 % zysków, pozostawiając konkurencji marne kilka procent.
Świat kibicując tej „wojnie” zapomniał o pozostałych producentach. Ci na górze musieliby być IDIOTAMI, gdyby tego nie rozumieli, inie WYKORZYSTALI. Po prostu byliśmy światkami największej w historii DARMOWEJ KAMPANII REKLAMOWEJ.