W ubiegłym tygodniu Hynix poinformował, że niedawny pożar nie spowodował strat w kluczowych dla procesu produkcyjnego urządzeniach. Wygląda na to, że pomimo tego sprawy nie wyglądają najlepiej - uszkodzeniom uległa znaczna ilość mniej ważnego ekwipunku, nie tak cennego, ale i tak niezbędnego aby fabryki Fab 1 i Fab 2 działały. W związku z tym mówi się obecnie, że do momentu pełnego przywrócenia dostaw miną jeszcze miesiące.
Pożar który dotknął zakłady Fab 1 i Fab 2 (oba mieszczą się w tym samym kompleksie) rozpoczął się od urządzeń do wytrącania oparów chemicznych (CVD). Stamtąd ogień rozprzestrzenił się na inne znajdujące się w pobliżu maszyny. Sam pożar nie objął dużego obszaru, jednak dodatkowe szkody wyrządził dym, który dostał się do części cleanroomów, zanieczyszczając je.
Szczęście w nieszczęściu, że fabryka w Wuxi zbudowana jest w oparciu o architekturę "Gemini", która pozwala na operowanie poszczególnych części zakładów niezależnie. Dzięki temu nawet na czas napraw zostanie zachowany co najmniej 50-procentowa wielkość produkcji sprzed pożaru.
Źródło: XBitLabs




