Zapotrzebowanie na pamięci NAND flash wciąż wzrasta. Potrzeba ich coraz więcej do smartfonów, tabletów i szerokiego spektrum innych urządzeń. Ostatnio producenci potrzebują ich sporo do komputerów w formacie intelowskich ultrabooków (która przeżywa swój renesans), a Apple do SSD w swoich "odchudzonych" MacBookach. W związku z tym najwięksi dostawcy masowo rozwijają zdolności produkcyjne tych układów; tak uczynił Hynix, który kończy w zakładzie w Wuxi produkcję chipów DRAM, a zaczyna NAND flash.
Zapotrzebowanie na pamięci operacyjne wzrasta obecnie znacznie wolniej niż na pamięci flash, natomiast przestawienie działalności fabryki z produkcji pamięci DRAM na NAND flash jest stosunkowo łatwa do przeprowadzenia - dlatego wielu producentów decyduje się na taką zmianę. Tendencję tę dostrzegła jako jedna z pierwszych korporacja OCZ, która przed paroma laty była znana właściwie wyłącznie z produkcji pamięci RAM, a niedługo po wkroczeniu na rynek SSD postanowiła całkowicie zrezygnować ze swojej pierwotnej działalności. Hynix będzie oczywiście nadal produkował układy DRAM (zarówno w wersji DDR jak i GDDR), jednak również zaczyna coraz większy nacisk kłaść na technologię NAND flash.
Decyzja Hynixa może też być traktowana jako odpowiedź na plany Samsunga, które mówią o stworzeniu w Chinach całkiem nowej fabryki w której mają powstawać 12-calowe wafle krzemowe z chipami flash.




