Sony BMG oficjalnie przyznało, że kolejny stosowany przez wytwórnię program - MaxMedia firmy SunnComm - który zabezpiecza przed kopiowaniem 6 mln wydanych płyt, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa komputerów klientów
Sony BMG i SunnComm udostępniły na swoich stronach pakiet, który ma naprawić błąd. Jednak eksperci z Uniwersytetu Princeton twierdzą, że "łata" tylko pogarsza sytuację.
W listopadzie falę oburzenia klientów na całym świecie wywołał stosowany przez Sony BMG program XCP firmy First4Net. Okazał się tak niebezpieczny, że producenci zabezpieczeń komputerowych i Microsoft wpisali go na listę wirusów. W rezultacie Sony wycofało ze sprzedaży 4,7 mln płyt. Zdaniem organizacji Electronic Frontier Foundation promującej wolność w internecie wytwórnia powinna tak samo postąpić z płytami zabezpieczonymi programem MaxMedia, który jest furtką dla hakerów.
Niekończąca się afera Sony BMG podważa sens polityki DRM (Digital Rights Management), w ramach której wytwórnie fonograficzne zamieszczają na płytach programy zarządzające ich zawartością i będące poza kontrolą użytkowników. - Myślę, że cyfrowe zabezpieczenia płyt kompaktowych stwarzają problemy, których nie sposób rozwiązać - powiedział dziennikowi "Boston Globe" Edward Felten, profesor informatyki z Uniwersytetu Princeton, który odkrył wady w aktualizacji programu MaxMedia. Paradoksalnie wydaje się, że przez tę wpadkę wytwórnia osiągnęła swój cel - eksperci od zabezpieczeń zalecają powstrzymanie się od odtwarzania i kopiowania płyt Sony BMG w komputerach do czasu, aż kontrowersje zostaną wyjaśnione.
Programy XCP i MaxMedia zabezpieczają płyty sprzedawane w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Jednak w Polsce już pojawiły się pierwsze podobne zabezpieczenia. W listopadzie EMI wydało pierwsze płyty z programem firmy Macromedia [chodzi o Macrovision (red.)]. Aby odtworzyć chronioną płytę w komputerze, trzeba zgodzić się na instalację programu, który pozwoli na wykonanie nie więcej niż trzech kopii płyty. Od przyszłego roku pojawią się pierwsze zabezpieczone w ten sposób płyty Sony BMG.




to juz jest conajmniej smieszne!
"…z programem firmy Macromedia". Myslalem, ze Macromedia zajmuje sie produkacja softu graficznego a nie zabezpieczeniami tresci krazkow… No chyba, ze to zupelnie inna firma, ale jakos nie moge uwierzyc, ze w tej samej branzy (informatyczne) moga istniec dwie firmy o takiej samej nazwie…
ynsiwy tu raczej niewiadomo czy siê ¶miaæ czy p³akaæ
Zmuszeni s± wycofaæ tyle milionów p³yt CD z rynku, a za jaki¶ czas dumnie zakomunikuj±, ¿e sprzeda¿ p³yt przynosi straty i zapewne jak zwykle zrzuc± to na piratów!
Paradoksalnie wydaje siê, ¿e przez tê wpadkê wytwórnia osi±gnê³a swój cel – eksperci od zabezpieczeñ zalecaj± powstrzymanie siê od odtwarzania i kopiowania p³yt Sony BMG w komputerach do czasu, a¿ kontrowersje zostan± wyja¶nione. – osiagneli swoj cel – jeszzce mniej ludzi kupuje plyty cd. kowal zawinil a powiesili cygana .. tzn piraci wszystkiemu winni
no to trzeba byæ ostatnim durniem, ¿eby kupowaæ p³yty z tej wytwórni….
@stig – to ta sama macromedia, kiedy¶ nawet by³ projekt kontraktu macromedii z nszym TAKTem ale ze wzglêdów wydajno¶ciowych rodzimego producenta p³yt nie doszed³ do skutku, a chodzi³o w³a¶nie o t³oczenie p³yt zabezpieczonych systemem macromedii
Chodzi chyba raczej o Macrovision.
Chodzi raczej o Macrovision.
"W rezultacie Sony wycofa³o ze sprzeda¿y 4,7 mln p³yt"
spoko dolicza sobie do strat powstalych w wyniku uzywania p2p :))
@HoMisiek: W rzeczy samej ;->
Ciekawe kiedy ceny plyt pojda w gore, a taq wogole jak ktos chce to i taq moze takie plyty kopiowac chocby 1000000 razy, robi obraz i tyle. I tu potwierdza sie stara prawda, ze coby nie zrobic to i taq wszystko uderza w szarego uzytkownika (legalnego).