Dzisiaj rusza w USA sprzedaż najnowszej konsoli do gier – Nintendo Wii U. W Europie i Australii urządzenie pojawi się 30 listopada, w Japonii – 8 grudnia.

Nowoczesny bezprzewodowy kontroler przypominający tablet ma zmienić oblicze gier. Po zdecydowanie gorszych od przewidywanych wynikach konsoli 3DS dzisiejsza premiera wiąże się z dużymi nadziejami firmy.
Podstawowy zestaw składający się z konsoli z 8 GB pamięci wewnętrznej i pada ma kosztować 299,99 USD. Zestaw Deluxe posiada dodatkowo stand i stacje dokującą a pamięć wewnętrzna jest rozbudowana do 32 GB. Kosztuje on 349,99 USD. Nabywcy podstawowej wersji muszą od razu pomyśleć o rozbudowie pamięci za pomocą zewnętrznego nośnika, gdyż z 8 GB pamięci wbudowanej tylko 3 jest dostępne dla użytkownika.

Ekran kontrolera Wii U ma 6,2-cala przekątnej i rozpoznaje dotyk. Po obu jego stronach znajdują się analogowe joysticki. Z konsolą komunikuje się bezprzewodowo. Wbudowany ekran jest niezależny od głównego i może wyświetlać dodatkowe informacje oraz umożliwia bardziej rozbudowaną interakcję z grą. W dodatku część gier powala na przełączenie rozgrywki na ekranie TV na samego gamepada, przez co kontroler zaczyna przypominać dodatkową, przenośną konsolę.
W momencie premiery dostępnych jest 29 gier na nowy sprzęt. W grudniu Nintendo uruchomi dodatkową nową funkcjonalność – Nintendo TV dającą dostęp do usług Amazon Instant Video, Hulu Plus i Netflix oraz pozwoli korzystać z YouTube. O kolejnych uruchamianych usługach posiadacze konsoli będą powiadamiani na bieżąco, by nowe możliwości ich urządzenia nie umknęły im.
Źródło: PC World




„W dodatku część gier powala na przełączenie rozgrywki na ekranie TV na samego gamepada, przez co kontroler zaczyna przypominać dodatkową, przenośną konsolę.”
o masakra !!! jak to przetłumaczyć !!! nawet Google translator nie dało rady :)))masakra . to jeszcze polski