Według najnowszych przewidywań w tym roku po raz pierwszy od pojawienia się smartfonów na rynku tych mobilnych urządzeń zostanie sprzedanych więcej niż standardowych telefonów komórkowych. Co ciekawe, różnica będzie minimalna - 50,1 przeciw 49,9%.
Jak podaje firma analityczna IDC, do rąk konsumentów w 2013 trafi aż 918,6 miliona nowych smartfonów. Tak dużemu popytowi sprzyjają spadające ceny, ale również coraz bogatsza oferta mobilna dostawców treści, wzrastająca wydajność smartfonów (to już nie tylko przenośne zabawki, ale niemal małe komputery) oraz powszechna dostępność sieci 3G i rozwój 4G.
IDC przepowiada, że w najbliższych czterech latach nic nie zakłóci wzrostu popularności smartfonów. Co prawda nic nie wskazuje na to, że całkowicie wyprą tradycyjne komórki, które wciąż są wybierane przez osoby dla których telefon to narzędzie do dzwonienia i właściwie tylko do tego, ale coraz większy odsetek osób będzie wybierał modele z dotykowym wyświetlaczem i sporymi możliwościami. Wzrost ten spowoduje, że w 2017 roku do użytkownikóq ma trafić półtora miliarda smartfonów, co będzie stanowiło 2/3 całego rynku telefonów.
Tworzenie bardziej długoterminowych prognoz mija się z celem, gdyż nie sposób przewidzieć, co w międzyczasie wydarzy się na rynku - wystarczy wspomnieć, że kilka lat temu wszyscy podejmujący się przewidywania przyszłości komputerów mobilnych skupiali się na tym, o ile wzrośnie taktowanie CPU, ilość RAM i miejsce na HDD laptopów, a nie byli w stanie przewidzieć, że te podzielą rynek z tabletami czy właśnie smartfonami. Widać jednak, że w ciągu najbliższych kilku lat nic nie powinno się zmienić i dotykowe słuchawki potrafiące nam dać coś więcej niż tylko możliwość dzwonienia i esemesowania będą zawojowywać rynki. I będzie wzrastać taktowanie ich CPU, ilość RAM i miejsce na SSD - a potem zobaczymy.
Źródło: CDRinfo.com




