Microsoft od samego początku prac nad sensorem ruchu Kinect był przekonany o dużym potencjale tego rozwiązania. Ostatnio korporacja we współpracy ze współpracującą firmą zintegrowała Kinect w dużym dotykowym wyświetlaczu, tym samym wzbogacając jego możliwości. Na tym jednak zamierzenia się nie kończą - w przyszłości gigant z Redmond widzi zmniejszone sensory zaprzęgnięte do pracy w urządzeniach przenośnych.
"Chcecie żeby były one [sensory ruchu] tak tanie, jak to tylko możliwe i tak małe jak się da. Moim marzeniem jest otrzymanie Kinect w obudowie takiej jak ta" powiedział Craig Mundie z Microsoftu, wskazując na tablet Surface. "To nie stanie się jutro, ale możemy dostrzec ścieżkę wiodącą do realizacji takich pomysłów" - dodał CEO Microsoftu.
Czujniki takie jak Kinect nie są drogie w produkcji i wielu producentów komputerów chętnie wykorzystałoby je w swoich konstrukcjach, o ile byłyby na tyle małe żeby zmieścić się w niewielkiej obudowie. Na razie na drodze do tego celu stoi jeszcze jedna przeszkoda: takie sensory, oparte na falach podczerwonych i kamerach RGB nie pracują obecnie poprawnie w świetle słonecznym.
"Kinect korzysta z promieniowania podczerwonego, a wynosząc go na światło dzienne zostaje on promieniowaniem podczerwonym pochodzącym ze słońca. To rodzi cały zakres problemów, związanych nie tylko z miniaturyzacją, ale z projektowaniem sensorów tak aby pracowały zgodnie z przewidywaniami w dowolnych warunkach" - tłumaczy Mundie.
W przyszłości Microsoft zamierza skupić się na stopniowym eliminowaniu pojawiających się problemów i tworzeniu czujników niewielkich, tanich i jednocześnie sprawujących się świetnie w różnych warunkach oświetleniowych. Rozwój tego typu urządzeń powinien być oczkiem w głowie korporacji choćby dlatego, że na tym polu obecnie góruje ona nad Apple, które nie posiada obecnie własnej technologii wykrywania ruchów użytkowników.
Źródło: XBitLabs





