Pierwsza litera alfabetu namalowana na korpusie aparatu Sony od 2006 roku kojarzyła się z pełnoprawnymi lustrzankami. W połowie 2010 producent trochę namieszał, dodając do serii α kompakty z wymienną optyką, jednak wchodzące w skład oddzielnej linii NEX odróżniającej się designem. Teraz poczyniony został kolejny krok - nowa α3000 to kompakt, w przypadku którego nawet body wygląda całkiem jak w aparacie DSLR.
W α3000 odnajdujemy sensor CMOS Exmor APS-C HD o rozdzielczości 20,1 MP. Matryca ma tą samą wielkość co w większość matryc lustrzankowych, dzięki czemu kompakt ma rejestrować wysokiej jakości zdjęcia, radzić sobie dobrze w słabym oświetleniu i rejestrować "czyste" filmy Full HD (1080/60i lub 1080/24p). Urządzenie posiada mocowanie obiektywu Sony E.
Nowość dysponuje wizjerem Tru-Finder ze stuprocentowym pokryciem pola widzenia, który ma ułatwiać kadrowanie. Wizjer umożliwia wyświetlanie szeregu najistotniejszych informacji a także pokazywanie na żywo podglądu fotografii w celu zilustrowania efektu różnych zmian ustawień. Ta sama funkcja dostępna jest jeśli użytkownik wykorzystuje przy fotografowaniu ekran LCD.
Aparat został wyposażony w stopkę Multi Interface Shoe, do której można podłączyć takie komponenty, jak dodatkowa lampa błyskowa, lampa doświetlająca czy mikrofon. Od strony oprogramowania nowość posiada szereg dodatkowych możliwości, w tym 15 efektów graficznych oraz Auto Object Framing - funkcję pomagającą w kadrowaniu w celu uzyskania bardziej profesjonalnie wyglądających fotografii. W przypadku włączenia Auto Object Framing aparat zapamięta dwie wersje zdjęcia - oryginalną i automatycznie skadrowaną i poprawioną.
α3000 pojawi się w sprzedaży w przyszłym tygodniu. Cena wyraźnie wskazuje, że jest to propozycja dla początkujących entuzjastów cyfrowej fotografii - zestaw z podstawowym obiektywem 18-55 mm (modelem SEL1855) ma kosztować ok. 400$.
Źródło: CDRinfo.com





