Naukowcy z MIT (Massachusetts Institute of Technology) zbudowali działający prototyp procesora opartego o nanorurki węglowe całkowicie bez wykorzystania krzemu. To przełom otwierający całkowicie nowe możliwości.

Konieczność przyspieszania procesorów wymaga miniaturyzacji. Ta zaś niesie ze sobą ogromne problemy technologiczne związane z właściwościami krzemu. Wdrożony właśnie na dniach przez Intela proces produkcji w 10 nm pierwotnie miał być używany już w 2015 roku – już choćby oddaje skalę problemu. Koszt opracowania każdej kolejnej miniaturyzacji to miliardy dolarów. Każda więc nowość omijająca te problemy to nowa nadzieja.
Oczywiście zaprezentowana przez naukowców z MIT technologia jest dopiero w powijakach. Wydajność działającego prototypu pozwala jedynie na wykonywanie programów o stopniu skomplikowania na poziomie standardowego „Hello World”. Jednak ten procesor działa!
Wykonano go w architekturze RISC-V wykorzystując wyłącznie CNT. Nazywa się RV16X. Obsługuje instrukcje 32-bitowe i może adresować pamięć na 16 bitach. Ponieważ wszystkie procesy odbywają się na szynie 16-bitowej więc oficjalnie należy procesor klasyfikować jako właśnie 16-bitowy. Osiada on 14 tysięcy bramek logicznych a całość taktowana jest „oszałamiającym” zegarem 10 kHz. To jednak nie osiągi są przełomowe – to fakt, że ten procesor nie jest oparty na krzemie jak wszyscy jego poprzednicy.
Źródło: Science Alert



