Pamiętacie jeszcze Tomagotchi? Niewielkie jajko z ekranem LCD (monochromatycznym rzecz jasna) i trzema przyciskami, którymi sterowaliśmy rozwojem naszego wirtualnego pupila. Sony na oficjalnym europejskim blogu PlayStation zapowiedziało grę, która w jakiś sposób przekształca w podobne urządzenie konsolę PS Vita. W tym wypadku gra opowiada o ulubionych dla większości czworonogach - psach.
PlayStation Vita Pets ma odróżniać się od takich symulacji, jak Nintendogs. Przede wszystkim, jak zapowiada kierujący projektem Kevin Oxland, ma przypominać typową pełnoprawną grę na przenośną konsolę Sony - z wyrazistymi postaciami, zabawą i przygodą. Same zwierzaki mają być realistycznie oddane, zarówno pod względem wyglądu, jak i zachowania.
"Stworzenie wirtualnych ludzi chodzących i poruszających się realistycznie jest jedną rzeczą, a wykonanie naprawdę przekonujących psów dla dzisiejszych wymagających najmłodszych graczy to naprawdę coś innego. To, jak wierzymy, może być uczynione naprawdę jedynie przy użyciu możliwości PlayStation Vita" - pisze Oxland.
W grze ma być wybór czterech pupili, z których każdy charakteryzuje się własnymi unikalnymi cechami. Zadaniem gracza będzie przede wszystkim opiekować się swoim zwierzątkiem, kąpać, ubierać i nauczyć niezbędnych umiejętności, a następnie poprowadzić podczas przygód na Castlewood Island.
Intencją twórców jest rzecz jasna stworzenie gry dla najmłodszych. Znając życie, poza nimi do opieki nad wirtualnym pupilem zasiądą (mniej lub bardziej okazjonalnie) również niejedni dorośli - przede wszystkim rzesze mam, które tylko "sprawdzą, czy gra jest odpowiednia dla dziecka" (z Tomagotchi też tak było). Tytuł ma zadebiutować na rynku w przyszłym roku.
Źródło: PlayStation Vita








Na pierwszy rzut oka kolorystyka od razu skojarzyła mi sie z Zatoką Piratów 🙂