Na podstawie dokumentów, które wyciekły z Intela, o zapowiadanych napędach SSD Fultondale i Pleasantdale można dojść do wniosku, że ich nabywców czekają bardzo poważne problemy z chłodzeniem urządzeń.

Napędy SSD wygrywają z tradycyjnymi HDD na każdym polu oprócz pojemności i ceny. To drugie powoli przestaje mieć znaczenie, ale różnice w oferowanych przestrzeniach na dane są znaczące. By to poprawić firmy cały czas opracowują sposoby na produkcję wafli krzemowych z gęściej upchanymi ścieżkami a konstruktorzy tak projektują napędy, by maksymalnie wykorzystać przestrzeń wewnątrz opakowując jak najwięcej chipów pamięci. Do tego coraz szybsze kontrolery i wszystko to razem powoduje powstanie dwóch podstawowych problemów – gorąca i poboru mocy.

Nowe napędy SSD Intela Fultondale i Pleasantdale to urządzenia 3,5-cala zaprojektowane z myślą o wykorzystaniu w centrach bazodanowych. Obudowy będą wykonane całkowicie z metalu. Dół napędu to jeden wielki radiator. Wewnątrz znajdą się dwie płytki PCB – jedna z kontrolerem, cachem RAM (najprawdopodobniej) oraz kośćmi pamięci, druga zaś całkowicie pokryta układami NAND flash. Według producenta pobór energii nowych napędów ma wynieść aż 25 W, co będzie stanowić nie lada wyzwanie dla samego pasywnego układu chłodzenia SSD. Czy konieczne będzie stosowanie specjalnych obudów z kanałami powietrznymi w serwerach korzystających z nowych napędów? Na odpowiedzi trzeba będzie poczekać do oficjalnej premiery, która ma zastąpić w czasie targów IDF w Pekinie w czwartym kwartale przyszłego roku.
Źródło: VR-Zone




25W? Widać że Intel chce wprowadzić do sprzedaży kilku terabajtowe monstrum z nieporównywalnym czasem odczytu i zapisu.