Windows 10 nie jest dla wszystkich, ale jest dla każdego z nas. Tak brzmi hasło reklamujące najnowszy system operacyjny Microsoftu. Czy tak jest faktycznie?

Microsoft oficjalnie zaprezentował nowy system operacyjny Windows 10. Ci, którzy zakupili go w ofercie przedpremierowej, otrzymają go jako pierwsi już w przyszłym tygodniu.
Zgodnie z obraną przez Windows 8 ścieżką nadal Microsoft próbuje stworzyć system pracujący i na urządzeniach mobilnych, i na komputerach. W Windows 10 znajdziemy ekran dość podobny do tego z 8.1, nadal dostępne jest menu start, pojawia się Action Center inspirowane tym z Androida, w którym można wybrać dostęp do ustawień, BT, Wi-Fi i innych. Nową funkcją jest Continuum przewidziane dla komputerów hybrydowych. Pozwala na błyskawiczne przełączanie się ze sterowania klawiaturą i myszką na rozpoznawanie dotyku bez dodatkowych urządzeń sterujących.
W Windows 10 otrzymujemy dalszą integrację między smartfonem a systemem stacjonarnym. Synchronizowane są nie tylko dane, ale także aplikacje, wiadomości i wygląd.
Cortana to nowy osobisty asystent. Wystarczy wywołać go przyciskiem znajdującym się obok startu, by zaczął odpowiadać na zadawane, głosowo lub pisemnie, pytania, przeszukiwał dokumenty, wykonywał tłumaczenia i zaczął proponować przydatne linki lub programy.
Uwspólniony pakiet Office pozwala na edycję i przeglądanie dokumentów z poziomu komputera i smartfona. Synchronizacja czuwa nie tylko nad aktualnością wersji, ale daje też dostęp do wydruku z poziomu tabletu na drukarce podłączonej np. do laptopa. Wykonywane i wgrywane zdjęcia są automatycznie przesyłane do OneDrive, co daje dostęp do aktualnej galerii z każdego posiadanego urządzenia.
Można też już pożegnać się z Internet Explorer. Zastępuje go Projekt Spartan. Nowa przeglądarka ma prostszy wygląd i lepiej integruje się z pozostałymi usługami Microsoftu. Dostępny tryb czytania upraszcza wygląd strony optymalizując go do czytania na podobieństwo książki.
Znacznie wzrosła rola chmury OneDrive. Pośredniczy ona w synchronizacji praktycznie wszystkich usług.
Z nowego Windowsa ucieszą się gracze. Aplikacja Xbox pozwala na streamingowanie gier z konsoli na komputer oraz dostęp z poziomu Windows do usług Xbox One, takich jak listy znajomych, wiadomości i aktywności.

Dwie kolejne nowości związane z Windows 10 to już dodatki sprzętowe. Microsoft nabył przed dwoma laty firmę Perceptiv Pixel. Dzięki nabytej przy okazji technologii stworzył Surface Hub – potężny 84-calowy ekran dotykowy 4K przeznaczony do pracy. Wyposażony jest w kamery, mikrofony, łączność BT, NFC i obsługę rysika. Pozwala on na pracę twórczą integrując się z usługami Microsoftu, takimi jak Skype i synchronizacja treści.
Ostatnia nowość jest być może najbardziej spektakularna. HoloLens to okulary rzeczywistości rozszerzonej. Pozwalają na umieszczanie w rzeczywistej przestrzeni wirtualnych obiektów, hologramów. Oddziaływanie z obiektami odbywa się dzięki śledzeniu ruchów oraz dźwięk. Ma to pozwolić na wejście na nowe obszary pracy twórczej – przechadzki architekta wśród projektowanych budynków, zapoznawanie się z interaktywnymi schematami 3D czy też... wejście w świat gry i aktywne w niej uczestnictwo.
Źródło: Microsoft




Odgrzewane kotlety…
Tylko czemu w nowych windows system przejmuje kontrolę nad użytkownikami? Kupa kreatorów które ustawiają system tak jak chce producent a nie użytkownik. Oni wiedzą lepiej… :/ Wyłącz człowieku mózg, zrobimy to za ciebie.