Microsoft komentuje kwestie konsol wymagających stałego dostępu do sieci

Jarson - wtorek, 09 kwietnia 2013, 22:49

Dziś już mało kto wyobraża sobie komputer bez dostępu do sieci, coraz więcej osób stale korzysta z sieci w tablecie czy telefonie - w tych przypadkach termin "connected" brzmi jednoznacznie pozytywnie. Inaczej jest w przypadku użytkowników konsol, którzy niekoniecznie zgadzają się z pomysłem, aby te urządzenia obligatoryjnie musiały łączyć się z siecią podczas pracy. Kwestię tę niedawno kontrowersyjnie skomentował jeden z pracowników Microsoftu, a zaraz potem na jego wypowiedź gigant zareagował oficjalnie.

xbox-live-anniversary-01


Adam Orth, dyrektor kreatywny w Microsoft Studios, umieścił na Twitterze wypowiedź, w której krytykuje podejście graczy do sprawy połączenia konsol z internetem. "Wybaczcie, nie widzę dramatu w 'zawsze podłączonych' konsolach. Każde urządzenie jest dziś 'zawsze podłączone'. To jest świat, w którym żyjemy" - napisał.

Problem w tym, że obecne na rynku urządzenia elektroniki użytkowej, w tym również i konsole, stają się funkcjonalnie bogatsze po połączeniu z siecią, ale można z nich bez problemu korzystać również offline. Tymczasem koncepcja, ostatnio coraz częściej powracająca, "obligatoryjnie połączonych" konsol mówi o tym, że urządzenie praktycznie w ogóle nie będzie spełniać swoich zadań, jeśli utraci kontakt z serwerem.

Mówi się obecnie, że taki stan rzeczy przeszkadza graczom przynajmniej w trojaki sposób. Pierwszy powód, oczywiście krytykowany przez producentów, to znaczne utrudnienie grania w pirackie gry. Drugi - kontrowersyjny, o nim się dyskutuje - brak możliwości grania w gry odsprzedane. Trzeci wreszcie jest bardzo prozaiczny i budzi słuszne oburzenie graczy - konsola do gier może stać się narzędziem rozrywki na przykład w momencie, w którym z powodu awarii lub innej przyczyny utracimy łączność z siecią - gdyby połączenie było obligatoryjne, na czas awarii narzędzie do gier stałoby się równie bezużyteczne, co przy braku prądu - a awarie internetu wciąż jednak zdarzają się zdecydowanie częściej niż problemy z dostawami energii.

Microsoft najwyraźniej patrząc na sytuację również z perspektywy użytkownika, postanowił szybko zareagować na niefortunny wpis swojego pracownika. "Przepraszamy za niewłaściwe komentarze utworzone przez pracownika na Twitterze. Ta osoba nie jest rzecznikiem prasowym Microsoftu i jej osobiste poglądy nie znajdują odzwierciedlenia w zorientowanym na klienta podejściu, które wykorzystujemy w naszych nowych produktach" - czytamy w oficjalnej wypowiedzi korporacji. Microsoft nie zdradził przy tej niespodziewanej okazji żadnych szczegółów odnośnie planów dotyczących nowej konsoli: "Bardzo przepraszamy, jeśli to dotknęło kogokolwiek; przy tym obecnie nie wydajemy żadnego ogłoszenia odnośnie naszych planów i nie chcemy komentować bliżej tego tematu" - oświadcza gigant z Redmond.

Źródło: XBitLabs

Tagi: ,

Komentarze (1)
  1. LOL pisze:

    heh jak tak bedzie to sie zdiwia kazdy bedzie wolal ps4 albo cos jak onLive 🙂

Uprzejmie prosimy o przestrzeganie netykiety przy dodawaniu komentarzy. Redakcja CDRinfo.pl nie odpowiada za tresc komentarzy, ktore publikuja uzytkownicy. Aby zmienic swoj avatar zarejestruj sie w serwisie www.gravatar.com.

Dodaj komentarz
Zaloguj sie, aby dodac komentarz.


Zaloz konto