Choć wydaje się nam to wszechobecne – naprawdę dwukierunkowa transmisja bezprzewodowa dotychczas nie istniała. W jednym kanale przesył danych następuje w sieci Wi-Fi tylko w jednym kierunku z powodu interferencji. Dzięki pracom zespołu naukowców z University of Waterloo pod przewodnictwem Amira K. Khandani ten stan rzeczy może ulec zmianie.

Obecne systemy przypominają walkie-talkie – między punktem dostępowym a klienckim na jednej częstotliwości radiowej następuje przekaz danych wyłącznie w jedną stronę (simplex). W przypadku sieci Wi-Fi lub 3G transmisja w przeciwnych kierunkach jest rozdzielona w czasie (systemy half-duplex, emulacja full-duplex na zasadzie time-division duplex), w przypadku telefonii – odbywa się na sąsiednich częstotliwościach (emulacja poprzez frequency-division duplex). Nowo opracowana technologia pozwala na przesył danych w obie strony korzystając z tej samej częstotliwości i w tym samym czasie (full-duplex). Daje to oczywiście dwukrotnie większą przepustowość kanału. W dodatku podniesione ma być bezpieczeństwo do poziomu w zasadzie nieosiągalnego dziś – obecnie dane są szyfrowane, siła zabezpieczenia zależy od siły hasła które da się przechwycić. Nowe sieci dwukierunkowe mają to uniemożliwiać.
Nadawanie w pełnym dupleksie wymaga całkowicie nowego sprzętu. Na szczęście koszt produkcji anteny dwukierunkowej jak i elektroniki potrzebnej do jej obsługi jest identyczny jak w przypadki anteny jednokierunkowej. Tym samym oznacza to, że nowa technologia niosąc korzyści w postaci większego bezpieczeństwa i przepustowości nie jest droższa.
Następnym krokiem jest wprowadzenie standardów rynkowych i zainteresowanie firm komercyjnych nową technologią. Kiedy zobaczymy ją w naszych sieciach domowych? Na razie nie wiadomo.
Źródło: University of Waterloo



