Mimo stopniowego odchodzenia od nośników optycznych, szczególnie widocznego na rynku komputerowym, płyty CD mają się nadzwyczaj dobrze. Szczególnie w Japonii.

Wydawać się może zaskakujące, że w Kraju Kwitnącej Wiśni, który przoduje w nowych technologiach, nastolatkowie, czyli osoby najbardziej otwarte na nowości, chętniej sięgają po fizyczne nośniki z muzyką zamiast ich cyfrowej reprezentacji. Aż 85% nagrań muzycznych sprzedawanych w Japonii to płyty CD. A Japonia jest drugim co do wielkości rynkiem muzycznych na świecie.
30% rynku światowego należy do USA, które tym samym jest największym rynkiem muzyki. Jednak USA ma o 60% więcej mieszkańców niż Japonia. Kraj ten zagarnął już ponad 1/5 rynku światowego i, według przewidywań International Federation od the Phonographic Industry (IFPI) niedługo zdetronizuje USA pod względem obrotu płytami kompaktowymi.
Źródło: CDR Info




Nie dziwie sie ze wola fizyczne nosniki nikt ich nie zablokuje zdalnie nie odetnie z dnia na dzien i nikt nie sprawdzi ile razy kto co slucha 🙂 tylko dziwie sie ze na CD a nie np DVD albo BD ja tez jestem zwolennikiem fizycznego nosnika 🙂
Oczywiście. Fizyczny nośnik po prostu masz. Możesz po niego sięgnąć kiedy chcesz. Raz kupujesz. Zero sieci, zasięgu, miejsca na dysku, abonamentu itp.