Jak skrzętnie policzyli eksperci z firmy Jon Peddie Research, zarówno w segmencie komputerów PC, jak i samych kart graficznych w sprzedaży detalicznej, wyniki sprzedaży były wyższe od oczekiwanych i - co najważniejsze - również wyższe od analogicznego okresu w 2010 roku. Co więcej, nie pasują one do typowego cyklu sezonowego (czyli przede wszystkim mniejsza od średniej sprzedaż w II kwartale, a wyraźnie rosnąca przed końcem roku) i wybijają się wyraźnie od normy z lat ubiegłych.
Ostatnie badanie objęło zarówno komputery stacjonarne, jak i laptopy (wraz z netbookami) oraz maszyny komercyjne, pracujące w przemyśle i zastosowaniach naukowych oraz modele wbudowane. Nie wzięto za to pod uwagę smartfonów, serwerów, smartbooków a także tabletów bazujących na architekturze ARM (czyli iPadów oraz modeli z Androidem).
W przeanalizowanym okresie zostały odnotowane następujące tendencje:
- Intel odnotował aż 21-procentowy wzrost sprzedaży goszczących szósty kwartał w ofercie korporacji procesorów z wbudowanymi GPU
- AMD i Nvidia łącznie zmniejszyły swój udział w rynku, przy czym sam Nvidia zwiększyła go
- wzrost na linii pierwszy - drugi kwartał wyniósł 6,3%, wysoko przebijając 10-letnią średnią, wynoszącą 3,5%
- netbooki wspomagały dzielnie sprzedaż komputerów przenośnych w ogóle: tu badacze pozwolili sobie na wysnucie podejrzenia, że sprzedaż iPadów i tabletów z Androidem mogła i tak mocno przyhamować sprzedaż netbooków (zwykle nie wysnuwa się wniosków nt. urządzeń nieobjętych badaniem, ale w tym przypadku wniosek nasuwa się sam)
- łączna sprzedaż pecetów wyniosła 84 miliony: to o 2,4% więcej niż w pierwszym kwartale. Ponieważ jednocześnie sprzedaż kart graficznych wzrosła aż o 6,3% (sprzedawano więc sporo więcej kart niż całych zestawów) pojawia się podejrzenie, że w trzecim a nawet czwartym kwartale zapotrzebowanie na akceleratory grafiki spadnie - rynek może okazać się pełen
- wisienka na deser - kwartalny wzrost sprzedaży hybrydowych układów CPU/GPU (czyli HPU) korporacji AMD dla komputerów stacjonarnych i laptopów wyniósł 80%, a EPG Intela - 41%. Oznacza to, że przemysł zaczął bardzo sobie cenić takie połączenia.



