Należące do Alphabet (a zatem do Google) przedsiębiorstwo Waymo od lat zajmuje się opracowywaniem technologii autonomicznych pojazdów. Dotąd, jak przystało na zacną firmę zajmującą się rozwojem elektroniki, działało sobie skromnie w Dolinie Krzemowej. Teraz Waymo rozwija skrzydła i wyrusza do Michigan.

Stan Michigan nieodmiennie kojarzy się z amerykańskim przemysłem samochodowym. To tu znajduje się - niesławne niestety - miasto Detroit, niegdyś tętniące życie serce tegoż przemysłu, teraz miasto, które straciło niemal 2/3 liczby mieszkańców z lat 50. ubiegłego wieku, kojarzące się w swoim czasie jedynie z kryzysem i upadającymi zakładami motoryzacyjnymi.
Niemniej jednak to w tym stanie wciąż działa i ma swoje siedziby wiele firm związanych z motoryzacją, zarówno koncernów jak i ich podwykonawców. Ten stan wciąż zatrudnia setki tysięcy ludzi w przemyśle motoryzacyjnym, w tym doskonale wykwalifikowanych inżynierów. Jest to zatem świetne miejsce na nowe, ambitne projekty związane z rozwojem samochodów.
Waymo poinformowało, że właśnie w Michigan chce dalej rozwijać swoje projekty. Przedsiębiorstwo zajmuje się rozwojem samochodów autonomicznych poziomu czwartego, czyli przedostatniego z możliwych - obejmuje on pojazdy, które niemal w każdej sytuacji , poza naprawdę nietypowymi kiedy to kierowca musi jedynie chwilowo dopomóc elektronice.
Waymo zajmuje się (na razie) nie tyle opracowywaniem aut od podstaw, a tworzeniem systemów do autonomicznej jazdy, które następnie implementuje do obecnych pojazdów. Takie podejście może dać dobre rezultaty. Tworzenie od podstaw nowego auta jest niezwykle kosztowne, a rezultat finalny może się odbiorcom spodobać lub nie. Przystosowywanie już istniejących, udanych modeli do jady autonomicznej jest tańsze i daje potencjalnie bardzo duże możliwości. Tak zresztą postępuje większość producentów, którzy stosują w swoich obecnych produktach systemy autonomicznej jazdy coraz to wyższego poziomu.
Przedsiębiorstwo zamierza zbudować w Michigan pierwszą fabrykę w stu procentach zorientowaną na produkowanie autonomicznych pojazdów (czy też raczej należy doprecyzować - dostosowywanie obecnych do jazdy w pełni autonomicznej). Ma ona korzystać z już opracowanych przez Waymo oraz nowo rozwijanych rozwiązań, a pracę w niej ma znaleźć kilkaset osób.
Na razie nie wiadomo w którym dokładnie miejscu stanu zostanie zlokalizowany nowy zakład (samo Detroit być może nie jest najlepszym pomysłem, gdyż mimo wszystko kojarzy się ostatnimi laty raczej źle). Wiadomo, że na samym początku powinien zająć się przerabianiem Chryslerów Pacifica (to auto Waymo już prototypowo przerobiło i dość kompleksowo przetestowało na drogach), ale w planach jest tworzenie znacznie szerszej palety pojazdów, w których określenie "samochód" będzie można brać dosłownie.
Źródło: Medium



