Światowa Organizacja Zdrowia WHO oficjalnie uznała uzależnienie od gier za chorobę psychiczną. Decyzja ta okazała się kontrowersyjna – Internet zawrzał.

Gaming Disorder stało się oficjalną nazwą schorzenia psychicznego, które może być diagnozowane przez lekarzy i poddawane leczeniu. Objawami ma ją być:
- brak kontrolowania przez gracza czasu gry (zarówno pod względem długości sesji gier jak i ich częstotliwości)
- nadawanie graniu priorytetów wyższych niż czynnościom realnego świata
- kontynuacja grania mimo pojawienia się negatywnych konsekwencji grania w świecie realnym (problemy w pracy, szkole, związku, relacjach międzyludzkich)
Z jednej strony uznanie uzależnienia od gier za schorzenie umożliwia objęcie opieką osób które w takie uzależnienia popadły. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy nie spowoduje to nadmiernej troski rodziców, nadużyć ze strony firm ubezpieczeniowych przy szacowaniu ryzyka ubezpieczanych i ograniczeniu dostępności lekarzy specjalistów dla chorych z „prawdziwymi”, jak twierdzą komentujący, schorzeniami mentalnymi. Oczywiście pojawia się też pytanie, czy za chwilę rynek nie zostanie zalany specyfikami dla uzależnionych od gier – ale to już temat dla miłośników teorii spiskowych.
Źródło: BBC



