Producenci dysków twardych są kolejnymi na długiej liście podmiotów, które ucierpiały z powodu trzęsienia ziemi sprzed półtora tygodnia. W tym przypadku największe straty odnotowały firmy będące dostawcami wysokojakościowych substratów wykorzystywanych do produkcji HDD: Furukawa Denko i Kobe Steel, a także firma Showa Denko, która jest producentem OEMowym (czyli tworzącym urządzenia sprzedawane później pod inną marką) dysków twardych.
Nazwa Showa Denko nie jest co prawda szczególnie znana na rynku, jednak firma ta odpowiada za ok. 25% światowej produkcji HDD, współpracując z dwoma największymi ich producentami - Seagatem i WD. Na szczęście fabryki Showa Denko rozlokowane są pomiędzy Japonią, Tajwanem i Singapurem, przez co chwilowe przestoje w części z nich mogą być częściowo rekompensowane przez podniesienie produkcji w pozostałych.
Nieco inaczej jest w przypadku pozostałych dwóch producentów. Zarówno Furukawa Denko jak i Kobe Steel to rodzime firmy, które dość poważnie odczują konieczność czasowego zatrzymania produkcji w swoich fabrykach.
Analitycy obawiają się, że zmniejszenie dostaw dysków twardych może mieć negatywne reperkusje dla rynku tych urządzeń, który w coraz większym stopniu musi konkurować z rynkiem SSD. Z kolei konsumenci mogą się martwić możliwością przejściowego spadku dostępności oraz wzrostu cen dysków opartych na talerzach magnetycznych.
Źródło: techpowerup.com




