Kiedyś to notebooki były symbolem mobilności. Niewielkie komputery, które można zabrać ze sobą wszędzie. Tymczasem dziś mamy Światowy Kongres Mobilny i notebooków tam nie znajdziemy, gdyż termin "mobilność" poszedł dalej, ewoluował. A ponieważ coraz więcej ludzi przedkłada tablet nad laptopa, te ostatnie sprzedają się obecnie sporo słabiej niż kiedyś - co potwierdzają prognozy na pierwszy kwartał 2013 roku.
"Producenci notebooków na początku 2013 roku odczuli boleśnie skutki niepewnej sytuacji ekonomicznej na światowych rynkach i niższą niż spodziewana sprzedaż ultrabooków" - powiedział Peter Lin z firmy IHS iSuppli, która wykonała badania.
W bieżącym kwartale pięciu głównych producentów notebooków spodziewa się sprzedać łącznie 35,2 mln urządzeń, co stanowi piętnastoprocentowy spadek w porównaniu z czwartym kwartałem 2012 roku. Co prawda zawsze na początku roku sprzedaż maleje, ale w bieżącym sadek jest bardziej wyraźny niż zwykle.
"Konsumenci pozostają ostrożni w zakupach ze względu na globalną sytuację ekonomiczną i spowolnienie na rynkach europejskich, chińskim i amerykańskim. Co jeszcze ważniejsze, smartfony i tablety prześcignęły pod względem sprzedaży notebooki, a zapotrzebowanie na ultrabooki i ultrasmukłe pecety jak na razie nie wzrosło do oczekiwanego poziomu. Z drugiej strony te ostatnie urządzenia najprawdopodobniej przyczynią się do wzrostu sprzedaży komputerów PC w drugiej połowie roku - wyjaśnia pan Lin.
Wspomniane przez badacza ultrabooki powinny beć coraz częściej kupowane ze względu na postęp, jaki się w nich dokonał - obecnie do kolejnych modeli wdrażane są najnowsze technologie (chociażby komunikacja LTE), a producenci pilnie pracują nad poprawą długości pracy na baterii. To wszystko ma według IHS przełożyć się na ostatecznie dobry wynik branży w całym 2013 roku - firma analityczna przewiduje że tegoroczny wynik sprzedaży notebooków będzie o 5% wyższy niż w roku ubiegłym.
Źródło: XBitLabs




