W zeszłym tygodniu po długim oczekiwaniu SlySoft wydał nową wersję swojego programu AnyDVD HD (v6.4.0.0), która jako pierwsza aplikacja na rynku umożliwia łamanie zabezpieczenia BD+ i w związku z tym tworzenie kopii filmów w których zostało ono użyte. Wersja została wydana z dość dużym opóźnieniem, jeśli wziąć pod uwagę, że firma jeszcze w listopadzie 2007 roku ogłosiła, że udało jej się złamać BD+. Jak stwierdził ostatnio Peer van Heuen, szef działu HD firmy, opóźnienie było umyślne.
"Wprawdzie nie poradziliśmy sobie z tym zabezpieczeniem zbyt szybko, ale mieliśmy zamiar wydać wersję AnyDVD potrafiącą je obejść w grudniu, tak jak obiecywaliśmy" - pisze Peer van Heuen. "Jednak, z powodów strategicznych zdecydowaliśmy poczekać z wydawaniem jej do końca wojny formatów" - tłumaczy.
Ponieważ drugie z zabezpieczeń, używane w obu formatach HD - AACS - zostało złamane dużo szybciej, jedynie filmy wydane na Blu-ray nadal nie mogły być swobodnie kopiowane - niewątpliwie mogło to mieć wpływ na wybór tego formatu przez wytwórnie filmowe, które nie od dziś zdają się pokładać ogromną ufność w tego typu metodach przeciwdziałania tworzeniu nieautoryzowanych kopii filmów (mimo, że na dłuższą metę nie zdają one egzaminu).
Mimo, że od certyfikowania BD+ w czerwcu 2007 do czasu pojawienia się AnyDVD HD, które sobie z nim radziło minęło 9 miesięcy, co jest relatywnie długim okresem czasu, i tak jest to znacznie krócej, niż zapewniali twórcy zabezpieczenia (mówili oni o 10 latach). Dlatego teraz też łatwiej chyba uwierzyć w słowa przedstawicieli SlySoftu, niż informatyków pracujących nad BD+. Ci drudzy twierdzą, że kolejne wersje BD+ będą na tyle różne od siebie, że ich złamanie będzie wymagało tyle czasu, co opracowanie nowej metody (a nie modyfikacja istniejącej). Pierwsi z kolei zapewniają, że teraz, kiedy BD+ zostało złamane, kolejne wersje tego zabezpieczenia będą "rozpracowywane" dużo szybciej.
Najnowsza obecnie wersja programu AnyDVD HD to 6.4.0.4.
Źródło: ars technica



