Sieci 4G działają już od kilku lat, jednak dopiero od niedawna nastąpił na nie prawdziwy boom, powiązany z ogromnym wzrostem wykorzystania smartfonów i tabletów. Eksperci zajmujący się sieciami bezprzewodowymi przewidują, że w tym roku wzrost liczby danych przesyłanych za pośrednictwem technologii LTE wyniesie aż 207%. Sieci 3G też odnotują spory wzrost, jednak nie aż tak duży - ma on wynieść 99%.
Ogółem za pośrednictwem sieci komórkowych w 2012 roku zostało przesłanych 13,412 PB danych, czyli innymi słowy niemal trzynaście i pół tysiąca terabajtów. 46% z tej liczby przypadło na sieci 3G, natomiast ponad połowa na co prawda jeszcze nie tak popularne, ale za to oferujące znacznie wyższą przepustowość sieci 4G.
Okazuje się, że największym "generatorem" ruchu są aplikacje smartfonowe, w tym przeglądarki www - zarówno ich pobrania jak i przepływ danych, który same powodują. Takich aplikacji w samym tylko roku 2012 zostało na całym świecie pobranych 36,2 mld. Samo tylko przeglądanie stron www odpowiadało w zeszłym roku za 51% mobilnego ruchu sieciowego. Wynika to z tego, że co prawda strony internetowe same w sobie nie są zbyt ciężkie, ale są bardzo często przeglądane w porównaniu z innymi aktywnościami sieciowymi użytkowników urządzeń przenośnych.
Użytkownicy na razie dość rzadko przy swoich pakietach danych mogą sobie pozwolić na bardzo wymagające pod względem ilości przesyłanych danych działania w sieci. Jednakże przewiduje się, że do 2018 roku dostępność technologii LTE oraz wzrost wielkości pakietów danych spowodują, że na pierwsze miejsce wysunie się strumieniowe oglądanie wideo. Wówczas liczba przesyłanych rocznie w eterze danych może wzrosnąć z obecnego poziomu dziesiątków petabajtów do eksabajtów - milionów terabajtów.
Źródło: XBitsLabs




