Rok temu, w czasie CES, Microsoft zaprezentował IllumiRoom – system projekcyjny sprzężony z konsolą Xbox. „Rozciągał” on obraz rozgrywki z ekranu telewizora na sąsiednie ściany. Spotkał się ze sporym zainteresowaniem, ale wszyscy spodziewali się, że ciekawy koncept zostanie porzucony. Teraz Microsoft wrócił z drugim wcieleniem technologii – IllumiRoom 2.0: RoomAlive.

Teraz ekranem nie są tylko ściany sąsiadujące z telewizorem. Dzięki specjalnym projektorom sprzężonym z kontrolerem Kinect miejscem rozgrywki staje się cały pokój – wszystkie ściany, podłoga i sufit. Wirtualna rzeczywistość jest wyświetlana wokół gracza a dzięki rozpoznawaniu ruchu i dźwięku przez Kinect interakcja staje na bardzo wysokim poziomie. RoomAlive wykorzystuje wszystkie sześć sensorów kontrolera Kinect, by, znając pozycję gracza, prawidłowo renderować obraz wyświetlany wokół niego. System według Microsoftu jest w zasadzie kompletny i gotowy. Problem jest tylko jeden – koszt projektorów sprzężonych z kontrolerem. Ponieważ cena zestawu jest zdecydowanie zbyt wysoka, na wdrożenie trzeba będzie jeszcze poczekać. Firma jednak twierdzi, że już wkrótce koszty jednostkowej produkcji spadną na tyle, że system będzie w zasięgu przeciętnego gracza. W dalszych planach rozwoju systemu jest możliwość włączania przedmiotów fizycznie znajdujących się w pomieszczeniu do wirtualnej rzeczywistości w celu daleko idącego realizmu. Granica między realem i wirtualem zanika?




Źródło: Projection Mapping Central



