Nvidia sądzi, że układy SoC wyposażone w rdzenie graficzne Kepler i Maxwell odmienią oblicze gier opracowywanych na urządzenia przenośne. Przedstawicielem tego typu wysokowydajnych układów będzie piąta generacja Tegry (o nazwie kodowej Logan), która pojawi się na rynku w przyszłym roku i będzie oferowała rdzenie ogólnego zastosowania AMR Cortex i część graficzną Kepler. Układ zapewni m.in. obsługę standardów Direct3D i OpenGL 4.3.
Podstawową zaletą kolejnych generacji mobilnych akceleratorów graficznych jest wzrost wydajności, który jednak nie jest prostym efektem tylko takich czynników jak wzrost taktowania. Kolejną przyczyną zwiększania możliwości układów jest stosowanie nowych (a czasem zresztą wcale nie tak nowych, a po prostu rzadko stosowanych) rozwiązań. I tak w tym przypadku Nvidia podkreśla, że skok jakościowy w grach będzie możliwy do uzyskania w przypadku wykorzystania przez twórców gier potencjału jaki drzemie w możliwościach mobilnych GPU. Możliwe jest w tym miejscu projektowanie gier od początku, albo też umiejętne tworzenie portów tytułów stworzonych pod architekturę x86 na platformy bazujące na ARM.
Co najważniejsze, producent układów graficznych podkreśla, że przenoszenie gier korzystających z GPGPU na nowe platformy jest relatywnie łatwe i nie powinno stanowić dużego problemu dla producentów oprogramowania mających wystarczające ambicje w tym względzie. Jedyną przeszkodą są tu pieniądze - po premierze układów Logan (i podobnych) na początku będą one obecne jedynie w niewielkiej liczbie urządzeń i twórcom gier nie będzie się po prostu opłacało zbyt szybko inwestować w przenoszenie najnowszych gier na platformy mobilne - zamiast tego przez jakiś czas będą woleli skupiać się na tworzeniu prostszych tytułów obsługiwanych także przez starsze tablety czy smartfony.
Źródło: XBitLabs




