Wydawać by się mogło, że dziś jesteśmy już co najmniej jedną jeśli nie dwie generacje myszy komputerowych za daleko żeby stosować podkładki - były niezbędne lata temu przy myszach kulkowych, czasem przydają się przy optycznych (a czasem ze względu na kolory wręcz przeszkadzają), a myszy laserowe zdają się ich w ogóle nie potrzebować. Odmiennego zdania jest jednak firma Ozone, która zaprezentowała trzy modele dedykowane zapalonym graczom.
Model Neutron jest przeznaczony dla sympatyków gier sportowych, w których niezbędna jest precyzja w wykonywaniu zarówno szybkich jak i wolnych ruchów. Do gier w których liczy się przede wszystkim szybkość najlepiej ma nadać się wersja Lepton, cechująca się znacznie wyższą twardością. Wreszcie osobom często podróżującym - niekoniecznie graczom - powinna przypaść do gustu podkładka Boson, którą wyróżnia duża elastyczność (można ją wręcz zwinąć i włożyć do kieszeni).
Trudno stwierdzić, czy obecnie, w czasach myszek laserowych działających nawet na szkle (choć to akurat często jest marketingową przesadą, bo na takiej powierzchni o precyzji nie może być mowy) jakość podkładki ma wielkie znaczenie. Firma Ozone przekonuje, że jak najbardziej. A nawet jeśli nie, to zawsze można ostatnią z podkładek użyć jako - to informacja ze strony producenta - szmatki do ochrony i czyszczenia wyświetlacza w laptopie czy okularów - a wszystko dzięki grubości tylko 1,27 mm i jednej stronie wykonanej z mikrofibry.
Źródło: Ozone








