Departament Sprawiedliwośi Stanów Zjednoczonych ogłosił, że jest gotów - po opóźnieniu spowodowanym wydarzeniami 11 września - do rozpoczęcia zwalczania piractwa za pośrednictwem sieci. Dzielenie się kopiami chronionych prawem autorskim programów, filmów lub muzyki z kimkolwiek, nawet z przyjacielem czy członkiem rodziny, podlegać będzie karze do roku więzienia jeśli wartość przekroczy 1 000 $ i nie więcej niż pięć lat jeśli przekroczy 2 500 $.
Natomiast panowie z Recording Industry Association of America (RIAA) na własną rękę rozpoczęli wojnę z piratami sieciowymi. Wpadli mianowicie na pomysł, aby zwalczanie piractwa peer-to-peer prowadzić za pomocą wynajętych firm, których zadaniem byłoby robienie sztucznego tłoku w sieciach peer-to-peer i rozpowszechnianie uszkodzonych plików. Dzięki temu sieci pracowałyby wolniej, a po ściągnięciu plik mógłby nie nadawać się do niczego.
Oprócz tego RIAA domaga się sądownie od firmy Verizon Communications ujawnienia nazwiska klienta podejrzanego o nielegalny handel setkami nagrań. Zmienia przy tym strategię i zamierza ścigać sądownie pojedyncze osoby.
Wynajmowanie firm, procesy, adwokaci, prace nad zabezpieczeniami "nie do obejścia" - płyty MUSZĄ być drogie! A następnym krokiem RIAA będzie zapewne wynajęcie odpowiednich ludzi, którzy raz na zawsze zrobią porządek z sieciami peer-to-peer i ich użytkownikami. Skoro można zastrzelić lekarza w obronie życia poczętego...
Korespondencja z frontu
Gregg - czwartek, 22 sierpnia 2002, 11:50Uprzejmie prosimy o przestrzeganie netykiety przy dodawaniu komentarzy. Redakcja CDRinfo.pl nie odpowiada za tresc komentarzy, ktore publikuja uzytkownicy. Aby zmienic swoj avatar zarejestruj sie w serwisie www.gravatar.com.



