W świecie, w którym Uniwersalna Magistrala Szeregowa (USB) jest naprawdę uniwersalna i w pełni na swoją nazwę zasługuje, powszechne stało się ładowanie różnych urządzeń z gniazda USB w komputerze. Aby proces ten nie wiązał się z nadmiernym zużyciem prądu powstają nowe rozwiązania umożliwiające ładowanie nawet wtedy, gdy komputer jest wyłączony. W tym też celu powstały dwa nowe chipy STMicroelectronics.
Ładowanie urządzeń przenośnych przez zwykłą ładowarkę nie powoduje nadmiernych strat energii. Inaczej może być w przypadku korzystania z komputera - nieraz pozostają one włączone przez użytkowników tylko dlatego, że jeszcze nie zakończyło się ładowanie np. smartfonu. W takim przypadku po to, żeby dostarczyć prąd do jednego portu USB, pracuje cały system.
Należy przy tym pamiętać, że rezygnowanie z ładowarek na rzecz komputerów jest potencjalnie bardzo przyjazne środowisku. Jak wylicza IEC (Międzynarodowa Komisja Elektrotechniczna) rocznie na świecie produkuje się 51 000 ton ładowarek do urządzeń przenośnych, które można by ładować z USB. Oczywiście nie zawsze to się sprawdzi, gdyż nie każdy i nie wszędzie zabiera ze sobą komputer, jednak i tak potencjalne korzyści są spore - pod warunkiem że zamiana ładowarki na gniazdo USB nie będzie wymagała bezczynnego utrzymywania komputera włączonego przez całe godziny.
Układy STMicroelectronics STCC5011 i STCC5021 pozwalają na utrzymanie napięcia w portach USB nawet jeśli komputer jest w kontrolowanym programowo trybie wyłączenia (można by go bardziej prawidłowo określić jako tryb głębokiego uśpienia). Prąd nie jest przy tym dostarczany przez cały czas i do wszystkich portów, co również wiązałoby się z pewnymi stratami energii, a jedynie wtedy, kiedy do któregoś z portów zostanie podłączone jakieś urządzenie. Jeśli takie urządzenie po naładowaniu zostanie odłączone, energia przestanie płynąć. Mało tego - nawet jeśli użytkownik zapomni odpiąć swój gadżet, kontrolery STMicroelectronics rozpoznają w odpowiednim momencie że ładowanie się zakończyło i same odetną prąd.
Nowe kontrolery potrzebują do pracy jedynie 1/16 tej ilości prądu co inne emulatory ładowania (nie licząc już sytuacji gdy takiego emulatora nie ma i do ładowania musi pracować cały komputer). Oba układy są tak zbudowane, żeby zapobiegać ryzyku rozładowania się baterii komputera przenośnego - gdy w akumulatorze laptopa zacznie kończyć się energia, proces ładowania podłączonych pod USB urządzeń natychmiast zostanie przerwany.
STCC5011 i STCC5021 znajdują się już w produkcji. Kontrolery są zamknięte w 16-pinowych obudowach VFQFPN o wymiarach 3 x 3 x 0.8mm. Ich ceny przy zamówieniach powyżej 1 000 sztuk zaczynają się od 0,75$ za egzemplarz.
Źródło: AZosensors




