Stan sieci internetowej w Japonii po wydarzeniach z końca ubiegłego tygodnia okazuje się być zadziwiająco dobry. Jak podała zajmująca się monitorowaniem sieci firma Renesys, zarówno sieć szkieletowa jak i łącza lokalne w większości przetrwały trzęsienie ziemi i wywołaną przez nie falę tsunami. Jest to istotna kwestia zarówno z punktu widzenia konieczności posiadania sprawnej sieci komunikacyjnej obecnie, jak i - w dalszej perspektywie - kosztów jej naprawy.
Nawet w pierwszych godzinach po trzęscieniu ziemi większość japońskich stron www pozostała dostępna. Sieć zachowała też zdolność do obsługi krytycznych funkcji komunikacyjnych. Z sześciu tysięcy japońskich prefiksów (segmentów) sieciowych zaraz po katastrofie było niedostępnych, jednak już kilka godzin później zaczęły ponownie pojawiać się w tabelach routingu. Podobnie intensywność ruchu sieciowego z i do Japonii spadła o ok. 25 Gbps zaraz po piątkowym trzęsieniu ziemi, ale już kilka godzin później wróciła do typowego poziomu.
Jak podaje James Cowie z Renesys, jedyne poważne uszkodzenia sieci szkieletowej jakie miały miejsce to uszkodzenie dwóch segmentów podmorskiej sieci Pacnet. Sieć ta zapewnia międzykontynentalną komunikację w obrębie pacyficznym z prędkością na poziomie 1,92 Tbps. Uszkodzania, jakich doznała, spowodowała przestój niektórych sieci lokalnych w Japonii, Hongkongu i na Filipinach. Częściowo uszkodzona została też sekcja odpowiadająca za komunikachję między Azją a Stanami Zjednoczonymi.
Mimo niewielkich uszkodzeń, sieć internetowa w Japonii ma się dobrze, pomagając w konunikacji ludzi między sobą oraz sprawnym przepływie informacji, co jest w tej chwili rzeczą bardzo istotną.
Internet w Japonii zaskakująco dobrze przetrwał trzęsienie ziemi i tsunami
Jarson - wtorek, 15 marca 2011, 20:29 Źródło: networkworld.com
Uprzejmie prosimy o przestrzeganie netykiety przy dodawaniu komentarzy. Redakcja CDRinfo.pl nie odpowiada za tresc komentarzy, ktore publikuja uzytkownicy. Aby zmienic swoj avatar zarejestruj sie w serwisie www.gravatar.com.



