Amerykańscy operatorzy zakładów przemysłowych korzystający z systemów ICS (Industrial Control Systems), wyrazili na konferencji zorganizowanej przez Department of Homeland Security swoje zastrzeżenia odnośnie poziomu bezpieczeństwa tych rozwiązań. ISC są coraz bardziej powiązane z systemem Microsoft Windows oraz z siecią, a przez to mogą zostać zaatakowane.
Managerowie wykonują wszelkie procedury bezpieczeństwa, takie jak używanie narzędzi do sprawdzania obecności niezbędnych aktualizacji w Windowsie. Jednak, co podkreślano na konferencji, środowisko ICS ma jednak swoją specyfikę, przez co to może nie wystarczać.
"Wiele moich systemów ICS pracują na Windowsie Server 2003" - powiedział Tracy Waller, manager w Savannah River Site, zakładzie podlegającym pod Departament Energetyki, zajmującym się zadaniami związanymi z bronią atomową, jak obróbka trytu i zarządzanie odpadami nuklearnymi. Waller zauważył, że systemy wykorzystywane w zakładzie "nie współpracują dobrze z aktualizacjami Microsoftu". Problem polega na tym, że nie zawsze czysty ICS będzie działał właściwie po tym, jak zostanie zainstalowana aktualizacja Microsoftu. Czasem dostawcy chcą, aby klienci zakupili nową wersję systemu, zgodną z nowymi łatkami.
Manager podkreślił, że nie jest możliwe skanowanie pracujących systemów ICS, gdyż zwykle spowodowałoby to zatrzymanie ich pracy. Stąd całe sieci są precyzyjnie duplikowane i skanowanie oraz testy mające na celu wykrycie dziur w oprogramowaniu przeprowadza się na kopiach. Waller wykorzystuje takie narzędzia, jak Hercules, Nessus, czy Shavlik (obecnie zakupiony przez VMware).
Ponieważ instalacje przemysłowe stosowane są w zakładach pracujących w systemie ciągłym, które nie mogą pozwolić sobie na przerwanie działalności nawet na chwilę, przez co operatorzy maszyn nie wylogowują się z systemu nigdy. W związku z tym hasła muszą być dzielone przez operatorów ze wszystkich zmian, a zmieniane są zwykle raz w roku. To oczywiście nie służy poprawie bezpieczeństwa.
Fabryki i zakłady zostały przez DHS otwarcie ostrzeżone przed atakami. Departament przywołał jako przykład sytuację z 2010 roku, kiedy to Stuxnet nie tylko zinfiltrował irański zakład nuklearny, ale też uszkodził część znajdujących się w nim wirówek. Według instytucji zagrożenia tego typu nadal są poważne, a nawet wraz z czasem rosną. Taki atak mógłby mieć bardzo poważne skutki
"Instalacje przemysłowe zawsze będą posiadały słabe punkty" - przyznał Brad Hegrat z Rockwell Automation podczas dyskusji panelowej, na której został dokładnie przepytany przez użytkowników systemów, analityków i innych dostawców.
"Klienci powinni zacząć wymagać zwiększenia poziomu bezpieczeństwa" - powiedział Markus Braendle stojący na czele działu bezpieczeństwa cybernetycznego w ABB Group. Ekspert zauważył, że firmy korzystające z ICS zbyt często pozwalają aby ich wyposażenie, takie jak programowalne kontrolery logiki przemysłowej pracowały niemal bez zmian przez ponad dekadę. Braendle podkreślił też, że obecnie ABB Group stara się podnieść świadomość klientów, informując o potencjalnych cyberzagrożeniach.
Firmy w Polsce nie są zagrożone atakami cyberterrorystów (a przynajmniej są one bardzo mało prawdopodobne), materiałów radioaktywnych też u nas za wiele (poza Świerkiem) nie ma, jednak zawsze znajdą się chętni na zdobycie informacji o szczegółach produkcji, którzy czyhają na wszelkiego rodzaju luki bezpieczeństwa.
Firmy kwestionują bezpieczeństwo systemów ICS
Jarson - środa, 23 maja 2012, 23:26 Źródło: networkworld.com
Uprzejmie prosimy o przestrzeganie netykiety przy dodawaniu komentarzy. Redakcja CDRinfo.pl nie odpowiada za tresc komentarzy, ktore publikuja uzytkownicy. Aby zmienic swoj avatar zarejestruj sie w serwisie www.gravatar.com.



