Project Soli to rozwijana przez Google technologia rozpoznawania gestów, która jest czymś więcej niż tylko prostym odczytywaniem podstawowych ruchów dłoni. Bazuje na czujniku, który teraz osiągnął taką precyzję, że jest w stanie liczyć ilość kart w talii, rozpoznawać konfigurację znajdujących się obok niego konstrukcji z klocków Lego czy precyzyjnie odczytywać rodzaj, położenie oraz ruch pobliskich przedmiotów. Daje to możliwości stworzenia nowej generacji interfejsów - już nie dotykowych, a bezdotykowych.

Google rozwija swoją technologię już od kilku lat. Poprzednia wersja czujnika została przedstawiona w 2016 roku - już wtedy możliwe było rozpoznawanie różnych przedmiotów umieszczonych w jego okolicach. W najnowszej odsłonie, dzięki technice nazwanej "Solinteraction" (jest to połaczenie słów soli - od nazwy urządzenia - i interaction - interakcja) czujnik jest znacznie bardziej wyrafinowany.
Czujnik przypomina działaniem typowy radar - wysyła porcje promieniowania elektromagnetycznego o dość wysokiej częstotliwości, które odbijają się od pobliskich obiektów i wracając z powrotem dostarczają informacji o tych przedmiotach. W nowej odsłonie precyzja jest tak daleka, że możliwe jest nie tylko określanie samego położenia i ruchu, ale też takich parametrów, jak grubości, kształtu, czy wręcz gęstości obiektu czy właściwości powierzchni.
Możliwości czujnika pozwalają na traktowanie go jako coś znacznie więcej niż czegoś, co może zastąpić nam myszkę komputerową potrafiąc rozpoznać ruchy naszej ręki (takiego urządzenia wcale nam zresztą nie potrzeba, tradycyjne myszki radzą sobie z takim zadaniem doskonale, a są bardzo tanie. Tutaj można wyobrażać sobie cały szereg możliwości tworzenia nowych, inteligentnych interfejsów, rozpoznających intencje użytkownika urządzenia błyskawicznie i po bardzo subtelnych znakach.
Badacze sami przyznają, że jest jeszcze trochę pracy przed nimi. Na przykład czułość sensora jest na tyle duża, że potrafi pomylić się w pracy z powodu drobnych zmian w obserwowanych przedmiotach - i tak mając za zadanie liczyć ilość kart do gry w stosiku czujnik mylił się, gdy jakaś karta była lekko zagięta i zmieniała wysokość stosu. Nie ulega jednak wątpliwości, że potencjał technologii nawet przy obecnym stanie rozwoju jest ogromny.



