Czarny Piątek. Tradycyjny początek przedświątecznego sezonu zakupowego w Stanach Zjednoczonych i tradycyjny dzień przecen, obniżek i promocji. Może być wręcz uznawany za miernik nastrojów społecznych wśród Amerykanów, uwidaczniając chęć i możliwości dokonywania zakupów. Jeśli uznać go za wskaźnik kondycji gospodarczej USA - to w tym roku wcale nie była ona taka zła.
Czarny Piątek to tradycyjnie już pierwszy piątek następujący po Święcie Dziękczynienia, który w tym roku wypadł 23 listopada. To właśnie wtedy wielu Amerykanów decyduje się na zakup prezentów gwiazdkowych, gdyż w ten dzień można je kupić taniej. I pomimo obniżek dochody z tego dnia (a ostatnio także z soboty, która po nim następuje) stanowią lwią część wszystkich dochodów wielu sklepów w ostatnim kwartale roku kalendarzowego, późniejsze wyniki finansowe producentów (w skali globalnej, nie tylko regionalnej) zależą w sporym stopniu od tego, ile właśnie w tym czasie wydadzą amerykańscy klienci.
W tym roku do sklepów w Czarny Piątek udało się 29% dorosłych obywateli USA (niemal 70 milionów), co jest wynikiem o 2% wyższym niż w roku ubiegłym. Sporo dorosłych Amerykanów, bo aż 21% udało się na zakupy w sobotę, a ponadto ponad 31 milionów (13%) wykorzystało do tego czwartkowe Święto Dziękczynienia (w ubiegłym roku było to 11%).
Wzrost liczby kupujących przełożył się na wzrost przychodów, które sięgnęły kwoty niemal 60 mld $ (rok temu - nieco ponad 52 mld $). Przeciętny kupujący w sklepach zostawił o prawie 200$ więcej niż w 2011 (ok. 420 $). Największym zainteresowaniem niezmiennie cieszyły się ubrania (63% klientów nabyło jakieś ubrania), natomiast na drugim miejscu (47%) znalazła się tzw. elektronika użytkowa, czyli wszelkiej maści komputery, konsole do gier, tablety, smartfony, odtwarzacze Blu-ray czy różnego rodzaju gadżety elektroniczne.
Promocje i obniżki są typowe nie tylko dla USA i nie tylko dla Czarnego Piątku, jednak w tym właśnie dniu ich skala jest niespotykana na żadnym innym rozwiniętym rynku. W ostatnich latach marketingowe znaczenie tego dnia jeszcze rośnie. Wydarzenie jest szeroko reklamowane, a sklepy - niegdyś tego dnia otwierane o 6 rano - pod koniec lat 2000. coraz częściej przyjmowanie klientów zaczęło o 5 a nawet 4, w 2011 kilka wielkich sieci zdecydowało się na sprzedaż od północy w nocy z czwartku na piątek, a wreszcie w tym roku - w tych stanach gdzie handel w Święto Dziękczynienia nie jest zabroniony - wielu sieciówek w ogóle nie zamknięto w czwartek, a promocje rozpoczęły się od godziny 18.
Źródło: CDRinfo.com



