Przejdź do treści
   
   


Nowe artykuły:
Więcej...
Nowe recenzje: RSS
Więcej...
Najnowsze pliki: RSS
Więcej...
Nowe biosy: RSS
    Więcej...

     

    Spis treści

    Podsumowanie batalii o prawo kopiowania

    Pecunia non olet
    Kompanie muzyczne w tym roku przeznaczyły 25 milionów dolarów na kampanię w Kongresie - wynika z danych przedstawionych przez Opensecrets.org. A kluczowe postacie lobbujące za zaostrzeniem do absurdu prawa autorskiego wcale nie czyniły tego w trosce o dochody twórców. I tak na przykład senator Ernest Hollings, który zaproponował Consumer Broadband and Digital Television Promotion Act przyjął od przemysłu rozrywkowego od 1997 roku 282 534 dolary. Howard L. Berman pomysłodawca włamań na komputery pracujące w sieciach peer-to-peer został dofinansowany od 1993 roku kwotą 570 000 dolarów. Howard Coble patron DMCA i współpatron pomysłu Bermana zainkasował od 1993 roku 151 021 dolary. Dla porównania Rick Boucher, krytykujący DMCA otrzymał od przemysłu komputerowego 26 125 dolarów.

    Na szczęście żyjemy w kraju, w którym politycy nie biorą pieniędzy za lobbowanie w określonych celach. Po wprowadzeniu do szkół programów pewnej firmy jako przedmiotu obowiązkowego Minister Edukacji bardzo się zdziwił, gdy od dziennikarzy dowiedział się, że istnieje alternatywne oprogramowanie. I rozsądnie argumentował, że za Linuksa, czy Open Office szkoły nie otrzymałyby tak korzystnych upustów cenowych.

    Inną ciekawostką jest sprzedawanie w polskich sklepach po słonych cenach filmów DVD bez polskich napisów, o lektorze czy dubbingu nie wspominając. Lekceważenie polskiego klienta przez dystrybutorów i producentów jest zdumiewające. W sklepach internetowych często nie ma żadnej informacji o płycie (poza ceną). A najpilniej strzeżoną tajemnicą jest to, czy płyta jest zabezpieczona czy nie. Tu polskie prawo daje możliwość zwrotu niechcianego towaru. Ale co z tego skoro już zapłaciliśmy koszta przesyłki?

     

    Komentarze

    Komentarze

    Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.