![]() |
||
NAGRYWARKI | PROGRAMY | TESTY | DYSKI TWARDE/SSD | BIOSY | ARTYKUŁY | FAQ | NAGRYWANIE od A do Z | ENCYKLOPEDIA | FORUM | Nośniki | Konsole | Księgarnia | Zabezpieczenia płyt | Zaloguj |
Historia chłodzenia procesorów ma już dobre 15 lat. Pierwszym procesorem, do którego zalecano używanie radiatora był AMD 486 DX2 (popatrzcie na ten napis „HEATSINK AND FAN REQ’D” ;) ), którego premiera miała miejsce w kwietniu 1993 roku – czyli właśnie 15 lat temu. Procesory te zasilane były ogromnym wydawałoby się dziś napięciem – 5V i odpowiednio 3,3V zależnie od wersji. Jednak ówczesne procesory miały zaledwie 1,2 miliona tranzystorów co przy dzisiejszych 820 milionach tranzystorów w procesorach czterordzeniowych może i wygląda śmiesznie, ale ma decydujący wpływ na temperaturę dzisiejszych CPU. Dodać należy również taktowanie procesora, które co prawda ma drugorzędne znaczenie jeśli chodzi o temperaturę tej jednostki, ale również w pewnym stopniu na nią wpływa. To wszystko sprawia, że mniejsze napięcie zasilające procesor nie przekłada się na niższe temperatury, ponieważ to ilość tranzystorów ma na to główny wpływ.
Ze względu na liczne kontrowersje przy wyborze nowego chłodzenia na nasz procesor, oraz wielu (nieraz naprawdę kontrowersyjnych) „doradców” na forach tematycznych, postanowiliśmy zacząć pracę nad wielkim porównaniem/testem kilkudziesięciu systemów chłodzących. Jest to największe na świecie i zarazem w Polsce zestawienie/test tego typu chłodzeń. Aby było jeszcze ciekawiej braliśmy pod uwagę aż 6 testów w trybie idle i 6 w trybie obciążenia – a jeśli wentylator miał możliwość regulacji obrotów – ta liczba podwajała się. No dobrze, testujemy – ale jak… Zapraszamy do recenzji!.
Po burzliwej jesieni, kiedy to mieliśmy premiery GF’a 8800 GT oraz Radeonów HD 3850 / HD 3870 przyszła zima, podczas której sytuacja powoli się normowała, zaś ceny topniały. nVidia zaprezentowała szybszy produkt od wspomnianych wyżej kart ATi, mimo to jednak GF 8800 GT był droższy, początkowo kosztował ponad 1000 złotych! Radeon HD 3850 w wersji 256 MB oraz 512 MB okazały się bardzo dobrym posunięciem ze strony „czerwonych” – w swojej kategorii cenowej karty nie miały konkurencji ze strony nVidii i dzięki temu sprzedawały się całkiem dobrze. Zdaniem wielu, producent GF’ów trochę przespał ofensywę ATi, bo przestrzeń wydajnościowa między GF’em 8600 GT / GTS, a 8800 GT była ogromna i nVidia przez ponad pół roku nie miała kompletnie nic do zaoferowania w tej cenie z rodziny GF8. Ale wreszcie jest! GeForce 9600 GT 512 MB. Oczekiwany rywal Radeona HD 3850 oraz 3870. Co kryje się pod nową serią GF9? Czy nowa propozycja nVidii będzie godna zainteresowania? Zapraszamy na obszerne testy! Zapraszamy do recenzji!.
Kiedyś, dawno temu, gdy jeszcze o płytach DVD nikomu się nie śniło, a głównym nośnikiem danych były dyskietki, ludzie przyzwyczajeni byli do określania tego, o co im chodzi, za pomocą tytułu gry komputerowej. Na przykład, na strzelanki nie mówiono wtedy „gry FPP” – gdy chcieliśmy powiedzieć, że dana pozycja jest first person shooterem, mówiliśmy po prostu „to taki Doom”. Z czasem powoli zaczęto już odróżniać i nazywać poszczególne gatunki gier, ale dalej wspomagano się tytułami, by wyrażać się precyzyjniej („to jest strategiczna, coś w stylu Command & Conquer”). Oczywiście nic w tym dziwnego, porównania zawsze pomagały dokładniej opisać daną rzecz, jednak piszę o tym, ponieważ ostatnio zauważyłem powrót do tej tendencji, jeżeli chodzi o gry. Mianowicie zapowiedziany na początku 2006 roku Crysis, szybko stał się synonimem gry posiadającą najlepszą grafikę oraz bardzo wysokie wymagania sprzętowe (sam nieraz słyszałem rozmowy w stylu „ta gra jest świetna, ma grafikę prawie jak Crysis” lub „kupiłem sobie tak dobrego kompa, że spokojnie pociągnie Crysisa”). W końcu, słynny Crysis nareszcie się pojawił, a nam dane zostało sprawdzić, czy rzeczywiście posiada tak dobrą oprawę wizualną oraz czy jest w stanie zaoferować nam coś więcej niż tylko graficzne wodotryski. Zapraszamy do recenzji!.
Więcej...
Zapraszamy na kolejną recenzję nagrywarki w serwisie CDRinfo.pl. Miesiąc temu zaprezentowaliśmy Wam test modelu BDR-202 marki Pioneer - dla przypomnienia, jest to nagrywarka Blu-ray. Dzisiaj przedstawiamy nieco okrojony funkcjonalnie napęd tego samego producenta - BDC-S02, który umożliwia zapis i odczyt nośników CD i DVD, a także odczyt krążków Blu-ray. Dla osób, które nie potrzebują zapisu nośników Blu-ray może to być dobra alternatywa - także biorąc pod uwagę aspekt cenowy - różnica pomiędzy BDR-202 a BDC-S02 wynosi ok. 500 złotych. Czy warto? Dowiecie się po przeczytaniu naszej recenzji. Zapraszamy.
Przetestowany poprzednio BenQ W500 postawił poprzeczkę dość wysoko. Nie tylko okazał się projektorem o świetnym stosunku jakości do ceny. Pokazał również, że tanio nie znaczy przeciętnie – jakości obrazu ciężko było cokolwiek zarzucić. Opisany niżej Panasonic PT-AX200E to projektor na starcie droższy o 1000zł. To niemała kwota i ciężko będzie namówić klienta, że warto tyle dołożyć. Czym w takim razie zamierza przekonać nas Panasonic? Jakich argumentów użyć? Odpowiedź w dalszej części artykułu. Zapraszamy do recenzji!.
Więcej...
Zapraszamy do lektury kolejnej mini-recenzji. Naszym obiektem zainteresowania tym razem jest nagrywarka DH-20A4P firmy LiteOn. Jest to napęd bliźniaczo podobny do modelu, który mieliśmy przyjemność testować niedawno, czyli DH-20A3P tego samego producenta. Który z nich okazał się lepszy? Czy różne chipsety, w które wyposażono oba napędy przekładają się na jakość zapisu? Odpowiedzi na te i inne pytania w naszej recenzji.
Z produktami nazwanymi Reaper do czynienia mamy już bardzo długi czas. Ta nowa seria wprowadzona dopiero przy DDR2 kierowana jest do najbardziej wymagających użytkowników komputerów. Pamięci od samego początku w zamyśle producenta miały być „naj”. Świetny system chłodzenia, drogie i ekskluzywne chipy przekładały się również na „naj” cenę. Dziś jednak moduły są tańsze, jednak wciąż dla wielu niedostępne. Sprawdźmy zatem co potrafią! Zapraszamy do recenzji!.
Więcej...
Dzisiaj chcemy zaprezentować Wam – drodzy czytelnicy tzw. płytę COMBO. Jak większość z Was zapewne pamięta, główną zaletą chipsetu Intel P35 miała być obsługa pamięci RAM DDR3. Jednak ceny takich kości do dziś powodują, że na to, czy płyta ma sloty DDR3 czy nie, w zasadzie nie zwracamy uwagi przy zakupie. I rzeczywiście, na dzień dzisiejszy jest to wysoce nieopłacalne, ponieważ kości DDR3 porównywalne wydajnościowo do DDR2 kosztują nawet 4-5 razy tyle. Jednak mało kto się zastanawia, jak sytuacja będzie wyglądała za rok, dwa. Obecnie pamięci DDR2 są bardzo tanie, ale zwykłe, przestarzałe już DDRy osiągają ceny nawet 2-krotnie większe niż analogicznej pojemności moduły DDR2. Ciężko przewidzieć, co będzie za rok, półtora – kto wie, może wtedy sytuacja będzie podobna. Dlatego jeśli nie zamierzamy nic wymieniać w komputerze przez co najmniej 2 lata, dobrym wyborem może okazać się płyta typu COMBO, akceptująca obydwa typy pamięci. Takich płyt niestety na rynku wiele nie ma, do tej pory przetestowaliśmy jedną. Był to Gigabyte P35C-DS3R, który wypadł całkiem dobrze. Dziś sięgamy po podobny produkt Foxconna – model P35AP-S. Czy okaże się godny polecenia? Zapraszamy do recenzji!.
Więcej...

Zapraszamy do naszej kolejnej mini-recenzji. Tym razem testom poddana została nagrywarka LG, oznaczona symbolem GSA-H58N. Jest to napęd umożliwiający zapis nośników DVD+/-R z prędkością x20. To, co wyróżnia go spośród urządzeń konkurencji, to wyposażenie w technologię SecurDisc, która daje możliwość zabezpieczenia nośników nagranych za pomocą tej nagrywarki. SecurDisc będzie tematem jednego z następnych artykułów, a tymczasem zapraszamy do lektury.
W lipcu na naszych łamach gościła płyta główna Foxconn P35A, która zaskoczyła wszystkich, a najbardziej chyba samego testującego, czyli mnie. Produkt sprawił naprawdę pozytywne wrażenie, do dziś w zasadzie niewiele ustępując najlepszym konstrukcjom zbudowanym w oparciu o chipset Intel P35. Mimo, że przez to pół roku przetestowaliśmy już wiele takich płyt konkurencji, Foxconn P35A dalej trzyma solidny, bardzo wysoki poziom. Model P35A miał jednak dwie wady, dla niektórych dość istotne – nie posiadał mostka ICH9R (a tym samym nie obsługiwał RAIDu), ani kontrolera FireWire. Te właśnie braki uzupełnia model P35A-S (na polskim rynku dostępny dopiero od grudnia 2007), który w istocie jest zbudowany na tej samym laminacie, co starszy brat. Posiada tylko odpowiednio więcej portów SATA (teraz jest ich 6, zamiast 4) oraz kontroler FireWire. Dlatego też recenzja będzie niemalże identyczna, jak w przypadku P35A, a skupimy się bardziej jedynie na ewentualnych różnicach w funkcjonowaniu płyty. Zapraszamy do recenzji!.
Więcej...