Nowe artykuły:
Więcej...
Nowe recenzje: RSS
Więcej...
Najnowsze pliki: RSS
Więcej...
Nowe biosy: RSS
Więcej...

 

Rozne

Najnowsze testy

Artykuły



14 listopada 2007

Drive eRazer - usuwanie danych z HDD bez komputera

Jarek Galus 08:18
Nowe urządzenie firmy WiebeTech umożliwia bezpieczne proste i szybkie usunięcie wszystkich znajdujących się na dysku twardym danych bez pośrednictwa komputera.
Drive_eRazer.jpeg
Jedyne co musi zrobić użytkownik, żeby wymazać informacje z dysku twardego, to podłączenie go do Drive eRazera i przesunięcie przełącznika na pozycję "erease". Urządzenie dostępne jest w dwóch wersjach - wersja Standard obsługuje tylko tryb Single-Pass Mode (urządenie kasuje każdy bit jednokrotnie), wersja Pro natomiast również Multi-Pass Mode (pojedyńcze bity nadpisywane są wielokrotnie). Prezydent Wiebe Tech, James Wiebe twierdzi, że już pierwsza metoda jest wystarczająco skuteczna, wzbogacona zaś wersja przeznaczona jest dla tych, którzy potrzebują poczucia całkowitego bezpieczeństwa (choć trochę ciężko się z tym zgodzić - w praktyce mówi się, że jednokrotne sformatowanie danych nie wystarcza do uczynienia ich nieczytelnymi, całkowitą pewność daje dopiero parokrotne ich nadpisanie). Usuwanie danych odbywa się z prędkością 35MB/s, co pozwala na usunięcie danych z 250GB HDD w niecałe dwie godziny. Obsługiwane są 2,5 oraz 3,5" dyski PATA i SATA. Niestety, urządzenie nie oferuje żadnych możliwości wyboru, które informacje (pliki, foldery, partycje) mają zostać usunięte, kasowana jest cała zawartość nośnika. Drive eRazer Standard kosztuje 99,95$, wersja Pro jest droższa o 50$.

Źródło: WebWire
<< Bombka ze zdjęciami | | Vaulter Disk - kolejny pomysł na przyspieszenie komputera >>


Komentarze

zbynia - 14 Listopad 2007, 13:15:52
momencik - przeciez zadne formatowanie nie usuwa danych - kasuje tylko tablice plikow


a tak apropo jak to ma sie do chodzacych sluchow ze pliki nawet po ktoryms tam zapisie da sie odzyskac?(co mnie z deka smieszy)

pepperman - 14 Listopad 2007, 14:44:58
oj zbynia zbynia. zrob przebieg 32-krotny i sprobuj odzyskac dane. nawet w labie to bedzie prawie niemozliwe, wyluskasz moze ulamek z papki smieci

wredniak - 14 Listopad 2007, 16:45:35
Jednorazowe uchroni przed odczytaniem danych przez kolegę czy ojca, jednak są firmy oferujące komercyjne odzyskiwanie danych po wielokrotnym skasowaniu (nikt oczywiście nie da gwarancji na odzyskanie 100% danych). Sam nośnik magentyczny jest analogowy i ślady poprzednich sygnałów nadal istnieją.
Tak naprawdę bezpiecznym sposobem na usunięcie informacji z dysku jest wrzucenie go do pieca np. hutniczego.
Nadal istnieją programy które formatują nadpisując całą partycję, jednak z powodu wielkości dysków i czasu jaki jest wymagany (powiedzmy godzina na dysk 350GB? a są dyski 500 i 750GB) dużej większości użytkowników wystarczy zwykłe skasowanie tablicy alokacji.

pepperman - 14 Listopad 2007, 22:29:39
latwiej jest odzyskac dane z np. takiego dysku, ktory zostal tylko mocniej potraktowany niz takiego skrupulatnie nadpisanego ;). nadpisywanie jednak takiego dysku 300GB Gutmanem to bezdie dobre kilka dni i dluzej.

Jawi - 14 Listopad 2007, 22:44:26
zaden format nie wnika w strukturę danych, natomiast nadpisanie całej 250GB bez wyjątku każdego bitu to pewnie kilka dni. I po takim nadpisaniu chciałbym widzieć jakieś lab co próbuje odzyskać dane.
A jak lab może próbować odzyskiwać dane? Może zmieniać jakoś bardzo precyzyjnie kąt głowicy odczytującej i szukać widma poprzedniego nagranego sygnału który różni się od ostatniego namagnesowania. To jeśli ktoś zrobi dwa razy przebieg kasowania i nadpisania to już sprawa przestaje być prosta nawet dla super bardzo wyposażonego laba i taka próba trwała by pewnie misiące. Każda firma odzyskująca dane usunięte celowo liczy na domowe metody i niewiedzę użytkownika jednak.

AresKomputer - 14 Listopad 2007, 22:46:32
Jeśli istnieje taka potrzeba i koszty nie grają roli to specjalistyczne laboratoria potrafią w chwili obecnej odtworzyć nawet pliki zapisane kilkaset razy. A to ustrojstwo wydaje się być pomocne w przypadku utylizacji większej ilości sprzętu.

Jarson - 14 Listopad 2007, 23:03:42
@Jawi
Jednokrotne nadpisanie całego dysku 250GB trwa tyle, co jego zapisanie - tak jak napisałem, trwa to przy prędkości 35MB/s niecałe dwie godziny.

AresKomputer
Bez przesady, już parokrotne nadpisanie danych przypadkową sekwencją zer i jedynek powoduje, że nie da się odczytać danych początkowych - jak? Zwykłe jednokrotne "wyzerowanie" dysku polega na tym, że tam, gdzie była zerowa wartość magnetyczna taka właśnie pozostaje, a tam gdzie powierchnia talerza była namagnesowana zostaje teoretycznie wyzerowana - w praktyce zostaje niewielki ślad, który da się zinterpretować jako "skasowane 1".

Jeśli dysk nadpiszemy tylko dwukrotnie, koniecznie przypadkową kombinacją bitów, nie będzie już wiadomo, który ślad w wartości "0" jest pozostałością po pierwotnym pliku, który po pierwszym a który po drugim nadpisaniu.

chris996 - 15 Listopad 2007, 20:42:09
Ja się obawiam, że takie urządzenie Drive eRazer będzie wykorzystane nielegalnie bez wiedzy właściciela dysku i przez to w mgnieniu oka możemy stracić swoje dane. A udowodnić potem, kto skasował dane z dysku będzie bardzo trudne, bo się wszystko odbywa bez włączonego komputera.

Jarson - 15 Listopad 2007, 22:03:40
?? A czy Ty, Chris, wyjmujesz dysk z komputera i zostawiasz go w miejscu, w którym mogłaby go przejąć jakaś postronna osoba i podłączyć do swojego urządzenia? Już prędzej uwierzę, że ktoś złośliwie podejdzie do kompa i sformatuje dysk, niż wyłączy go, wymontuje urządzenie i będzie dwie godziny kasował za pomocą zakupionego wcześniej do tego celu za 100$ urządzenia...

chris996 - 16 Listopad 2007, 12:35:22
Jarson ja mam, aż 3 dyski twarde. Jeden w komputerze i to zamontowany luzem bez śrubek. Więc sformatować taki dysk to nie problem, pozostałe też.

Belisarius - 16 Listopad 2007, 18:52:48
@ chris996
radzę w takim razie przykręcić śrubki, na pewno utrudni to zadanie przyszłym kasującym :-)

zbynia - 16 Listopad 2007, 21:42:15
ok jesli analogowo to jaki bedzie wynik po zapisie 1-0-1?

skad bedzie wiadomo ze bylo 0 skoro przebije sie jeden? - to nie tasma magnetofonowa nie mamy tu roznych czestotliwosci tylko dwa poziomy 1 i 0 - a wiec duzo trudniej

watpie zeby ktos po kilkunastu razach odczytal cokolwiek a co dopiero po kilkuset......

mat9v - 22 Listopad 2007, 19:08:47
Odzyskiwanie danych nie jest takie proste. Zaawansowane laboratoria działają troszkę inaczej. Dysk rozbiera się na kawałeczki. Talerze wyjmuje i umieszcza w specjalnej aparaturze która jest w stanie czytać nie tylko ścieżkę ale i obszar znajdujący się pomiędzy ścieżkami. Następnie tak "zrzucone" dane poddaje się obróbce zaawansowanymi algorytmami statystycznymi. Biorą one pod uwagę nie tylko geometrię dysku, obszary zawierające informacje ECC ale także porównują prawdopodobną zawartość sektorów z danymi z prawdopodobną zawartością obszarów ECC. Należy też pamiętać że w celu zwiększenia gęstości danych zapisanych na jednostce powierzchni dane nie są zapisywane "bezpośrednio" - są modyfikowane z uwzględnieniem najlepszej "czytelności" danych; na przykład zapisanie ciągu 00000000000010000000000001100 jest na dysku niewygodne dlatego że trudno jest głowicy i elektronice dokładnie określić nad iloma "bitami" przeleciała głowica dlatego zamienia się taki zapis na 000111000111000111010111000111000100111 (na przykłąd, nie chce mi się dokładnie liczyć bitów) Tak że biorąc pod uwagę te wszystkie elementy całkiem możliwe jest odczytanie iformacji zapisanej nawet kilkakrotnie. Jak wiele razy? - tego nie wiem, ale czytałem opisy oprogramowania stosowanego w labach i wiem, że 2-krotnie nadpisane dane daje się jeszcze odzyskać.


Komentarze sa dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkownikow (jeżeli masz konto na forum wystarczy sie zalogowac). Jeżeli nie, zarejestruj się (rejestracja jest darmowa).
Nazwa użytkownika:
Hasło: